Latanie dronem zimą

 

Zima jest okresem szczególnym, w którym spora część z Was z pewnością zdecyduje się na wzbicie swojej maszyny ponad połaciami ziemi oprószonymi śniegiem i szronem. Po deszczowej jesieni zima stanowi rzeczywiście uroczy i wdzięczny temat do ujęć. Latanie dronem w okresie zimy charakteryzuje się jednak nieco odmienną specyfiką niż latem – głównie ze względu na baterie, ale nie tylko. Przedstawiamy Wam małe kompendium wiedzy na temat poruszania się w powietrzu o tej porze roku.

 

  1. Unikaj wilgoci – z oczywistych względów elektronika nigdy nie lubiła wilgoci. Możesz sobie co prawda pozwolić na wylot podczas skromnych opadów śniegu zabudowanym dronem pokroju Phantoma. Opcjonalnie możesz zakleić taśmą klejącą otwory znajdujące się w górnej części obudowy. Nie zaklejaj tym sposobem silników!
  2. Osusz styki baterii przed włożeniem do drona – nie muszę tłumaczyć dlaczego.
  3. Osusz śmigła przed ich montażem – czyste i suche śmigła to gwarancja ich prawidłowego wyważenia – co przekłada się nie tylko na sterowność i stabilność lotu, ale także na żywotność silników!
  4. Czas lotu zimą jest znacząco krótszy – wraz ze spadkiem temperatury powietrza spada również sprawność oraz wydajność ogniw Li-Po. Niższa wydajność baterii to krótszy czas pracy drona. Warto wiedzieć, że w takich warunkach – szczególnie „pod koniec baterii” – woltaż baterii może spaść bardzo nieoczekiwanie – podczas, gdy dron może raportować 30% baterii, chwilę później ta wartość może spaść do np. 8 i uruchomi się procedua lądowania. Staraj się lądować w okolicach 40% baterii, żeby uniknąć niespodzianek.
  5. Nie obciążaj drona – staraj się nie dodawać żadnego zbędnego obciążenia dla drona. Każdy dodatkowy ciężar na pewno skróci czas lotu o kolejne cenne sekundy.
  6. Nie wlatuj w chmury – zimą chmury znajdują się zdecydowanie bliżej ziemi – wlot w chmury nie tylko skutkuje utratą kontaktu wzrokowego z dronem, ale także stwarza ryzyko oblodzenia maszyny.
  7. W górach powietrze jest rzadsze – przekłada się to na niższą sprawność, większe zużycie energii i skrócenie czasu lotu.
  8. Ogrzej baterie– dopóki nie będzie to konieczne, staraj się nie wyciągać akumulatorów na działanie ujemnych temperatur. Najlepiej trzymaj je w ogrzewanym wnętrzu auta albo w wewnętrznych kieszeniach kurtki, blisko ciała. W ekstremalnych warunkach można wspomóc się chemicznym ogrzewaczem do rąk. Niektórzy do tego celu używają otulaczy do akumulatorów, inni – specjalnych grzałek do pakietów.
  9. Nie rozpędzaj silników na maksa – bardzo ważne w pierwszych minutach lotu, kiedy nie masz pewności co do kondycji swoich baterii. Wznieś się w powietrze na ok metr i poczekaj w zawisie 30-60 sekund cały czas obserwując stan ogniw. Jeśli upewnisz się, że wszystko jest ok, możesz pozwolić sobie na więcej.
  10. Zaopatrz się w rękawiczki – bez rękawiczek ciężko wytrzymać na mrozie, a zmarznięte palce skutkują słabszą kontrolą nad dronem. Odradzam Ci rękawiczki bez palców – lepsze są takie do smartfona.
  11. Zaopatrz się w power bank do telefonu – twoje urządzenie mobilne także jest wyposażone w baterię Li-Po, które nie przepadają za ujemnymi temperaturami. Bądź więc przygotowany na jego szybsze rozładowanie. Czasami może się zdarzyć tak, że smartphone odmówi nam posłuszeństwa przy wysokich mrozach, dlatego staraj się latać dronem w zasięgu wzroku!
  12. Po powrocie do ciepła pamiętaj o skropleniu się wody – podobnie, jak z okularami – kiedy przychodzisz z zimna do ogrzanego pomieszczenia błyskawicznie osiada się na nich para wodna. Podobne zjawisko wystąpi na obudowie i wnętrzu drona, dlatego niezwłocznie wyciągnij baterię i daj mi odtajać przed jego ponownym uruchomieniem. Możesz użyć papierowego ręcznika do wytarcia wody z obudowy.
Share This